Zatrudniłam na wesele sprawdzonego didżeja

W przeciwieństwie do moich rodziców wolałam nowoczesne rozwiązania. Kiedy poinformowałam ich, że wychodzę za mąż to chcieli zająć się weselem ale nie pozwoliłam im na to. Wszystko chciałam zrobić za własne pieniądze i przede wszystkim po swojemu. Rodzice to zrozumieli.

Wesele ze sprawdzonym didżejem

DJ na wesele PoznańPrzede wszystkim nie chciałam mieć na weselu żadnego zespołu, bo to mi nie odpowiadało. W obecnych czasach to zatrudniany był jakiś didżej, który puszczał muzykę i było to wygodniejsze. Potrzebny mi był więc jakiś sprawdzony DJ na wesele Poznań i postanowiłam popytać wśród znajomych, czy znali kogoś godnego polecenia. Namiary na didżeja dał mi kolega z pracy Karol. Jakiś czas temu brał ślub i zatrudnił didżeja, z którego był zadowolony. Goście bawili się do białego rana a muzyka była idealnie dopasowana do potrzeb i wieku gości. Właśnie takiej osoby potrzebowałam. Dostałam od Karola numer kontaktowy do tego didżeja i od razu do niego zadzwoniłam. Musiałam sprawdzić czy miał wolny termin, bo bez tego nie było sensu rozmawiać. Miałam mnóstwo szczęścia, bo akurat jedenastego sierpnia, czyli w planowanym dniu mojego ślubu ten didżej nie miał zaplanowanej żadnej imprezy. Zatrudniłam go od razu i podpisaliśmy umowę. Miałam najważniejszą kwestię związaną z weselem załatwioną i byłam z tego powodu usatysfakcjonowana. Tego didżeja polecało jeszcze więcej osób, które znałam co dawało mi gwarancję, że moja impreza weselna na pewno będzie udana. Nie było zresztą innej możliwości.

Czas szybko leciał i zanim się obejrzałam przyszedł sierpień. Wszystkie sprawy związane z weselem miałam dopięte na ostatni guzik i mogłam być spokojna. Nawet zdążyłam dwa razy wykonać próbny makijaż ślubny oraz wybrać odpowiednią do sukni fryzurę. Byłam gotowa.

Monika Sielanek