Polscy adwokaci uratowali mojego syna

Jestem samotną mamą. Jak każda kobieta, chcę żeby moje dziecko miało szczęśliwe i godne życie. Dlatego, kilka lat temu, kiedy otrzymałam ofertę pracy za granicą, nie wahałam się i wyjechałam z moim kilkunastoletnim synem do Niemiec.

Pomoc prawna w Niemczech

adwokaci polscy w niemczechGdybym, wiedziała, jak potoczą się nasze losy na obczyźnie, na pewno nie zdecydowałabym się na ten wyjazd. Pierwszych kilka miesięcy, minęło nam na aklimatyzacji. Syn szybko znalazł polskich kolegów w szkole, którzy pomagali mu w nauce języka i zadomowieniu się w obcym kraju. Ja opiekowałam się starszym, niepełnosprawnym panem, który poruszał się na wózku inwalidzkim. Praca nie była łatwa, ale za to dobrze płatna, w Polsce zarabiałam marne grosze jako pielęgniarka. Wydawało mi się, że wszystko układa się znakomicie, aż pewnego dnia otrzymałam telefon, że mój syn został zatrzymany przez policję, bo brał udział w bójce. Mogłam przez chwilę z nim porozmawiać, wytłumaczył mi, że zaczepiło go dwóch imigrantów i zażądali, żeby oddał im telefon i portfel. Jako, że mój syn trenował od kilku lat boks, poradził sobie z napastnikami, pomimo że mieli nóż. Byłam z niego dumna, ale jednocześnie bałam się, co będzie dalej? Mój syn był oskarżony o pobicie, mimo że to on został napadnięty. Musiałam mu jakoś pomóc. Zapytałam o radę moją koordynatorkę z agencji pracy, która sprawowała nade mną nadzór. Zapewniła mnie, że adwokaci polscy w niemczech oferują usługi, w każdej dziedzinie prawa. Dała mi nawet numer telefonu do prawnika, który współpracuje z zatrudniającą nas agencją.

Prawnik z agencji, z kolei polecił mi swojego kolegę, który zajmuje się prawem karnym. Dzięki nim, mój syn został oczyszczony z zarzutów i wyszedł na wolność, a mężczyźni, którzy go zaatakowali, zostali skazani pozbawieniem wolności.

Stanisław Strzępa