Poławianie dorsza z kutra

Od dziecka interesowałem się wędkarstwem. Jak byłem mały na ryby zabierał mnie tata i to dzięki niemu poznawałem wszystkie tajniki dobrego i udanego wędkowania. Dlatego wpadłem na pomysł, żeby odwdzięczyć mu się za wszystkie rady i zabrać go w niezapomniany rejs na morze żeby połowić ryby z kutra.

Wyprawa ojca z synem na dorsze

na dorszeZorganizowanie takiej wyprawy nie jest takie trudne jakby się mogło wydawać. Są specjalne firmy, które zajmują się takimi prywatnymi rejsami na dorsze. Wyjazd udało mi się w przygotować w jeden weekend, aby w kolejny zrobić takie niespodziankę i oznajmić mu, żeby zaczynał przygotowywać sprzęt bo wypływamy w morze. Tacie bardzo ten pomysł się spodobał i powiedział, że fajnie będzie spróbować czegoś nowego. Z racji iż mieszkamy około 200 kilometrów od morza nigdy nie mieliśmy okazji poławiać ryb tak dużej wodzie. Rejs taki jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które nawet nie posiadają specjalistycznego sprzętu ponieważ we wszystko zaopatruje nas załoga wynajętego kutra. Dodatkowo każda złowiona przez nas ryba zostaje na miejscu oprawiona jeśli będziemy chcieli ją zabrać ze sobą bądź zostanie od razu przygotowana przygotowana do zjedzenia w trakcie przerwy od łowienia. Rejs trwa około 15 godzin czyli dość sporo dlatego polecam zarezerwować sobie cały weekend aby naprawdę być w pełni zadowolonym z uroków takiej wyprawy. Trzeba jednak pamiętać, aby dzwonić w kresach w których dorsze wolno poławiać, jeśli tego nie sprawdzimy załoga kutra nie zgodzi się na rejs.

Uważam, że taka męska wyprawa jest idealnym rozwiązaniem dla ojca z synem którzy lubią wędkarstwo. Takie morskie poławianie dorszy to całkowicie inne doznania i można nauczyć się dużo nowych rzeczy związanych z wędkarstwem, poznać nowych ludzi i powymieniać się z nimi doświadczeniami. 

Stanisław Strzępa